Wielkanoc już dawno za
nami, ale muszę się tutaj podzielić pomysłem na ciastka.
Moi znajomi i przyjaciele
świetnie wiedzą, że mam jedno uzależnienie (już tylko jedno odkąd rzuciłam
palenie) JAJKA. W każdej postaci. Wielkanoc jest więc dla mnie okazją aby
najeść się jajek do syta (co w sumie jest niemożliwe). Na spotkanie Wielkanocne
przyniosłam takie oto ciasteczka:
A robi je się bardzo łatwo:
100 g miękkiego masła
170 g cukru
1 jajko
170 g mąki
1 łyżeczka proszku do
pieczenia
szczypta soli
cukier puder
woda
ewentualnie sok z cytryny
Masło zmiksować z cukrem na
puszystą masę, dodać jajko i zmiksować ponownie. Mąkę przesiać z proszkiem do
pieczenia, dodać szczyptę soli, dodać do ciasta. Zagnieść ciasto. Odrywając
ciasto po kawałku, spłaszczać ręką, nadać ciastkom owalny kształt i układać na
blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec przez 15 minut w piekarniku
nagrzanym do 180 st.C. Studzić na kratce.
Zrobić lukier:
6 łyżek cukru pudru
wymieszać z łyżką ciepłej wody. Można dodać sok z cytryny. Część lukru zabarwić
żółty barwnikiem spożywczym. Układać lukier na ciastkach. I gotowe J


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz