Zaczęło się footballowe szaleństwo. Oczy całego globu skierowne są na
Brazylię. Nie będziemy mieli okazji krzyczeć „nas gola” jednak nie przeszkadza
nam to w obserwowaniu rogrywających się mistrzostw. Z tej okazji, postanowilam
podzielić się tortem, który upiekłam na urodziny kolegi, fana piłki nożnej. Od
żony dostał bilety na jakiś super, hiper mecz. Wiem, że super ponieważ gdy
tylko wspomniałam o tym Chrisowi, ten się zapalił, że to taki rewelacyjny
prezent… ja wiem tyle, że kolega zjadł pyszny tort i poleciał na weekend do
Hiszpani J I wystarczy.
Biszkopt:
6 jajek
1 szklanka cukru
1 szklanka mąki
1 łyżeczka proszku do
pieczenia
Białka oddzielić od
żółtek i ubić na sztywną pianę. Żółtka utrzeć na masę z cukrem, i delikatnie
wymieszać z ubitymi białkami. Na koniec dodać mąkę z proszkiem i bardzo
delikatnie połączyć wszystkie składniki.
Tortownicę wysmarować
masłem i dno posypać bułką tartą (ew. wyłożyć papierem do pieczenia). Wylać
ciasto i od razu włożyć do piekarnika nagrzanego do 189st. C. Piec ok.
30-40min.
Krem cytrynowy:
900 ml śmietany kremówki
(36%)
250 g serka mascarpone
kilka łyżek cukru pudru
aromat cytrynowy
Śmietanę ubić, dodać cukier
puder i aromat. Dodać serek mascarpone i wymieszać.
Biszkopt przeciąć na 3 spody. Jeden z nich, pociąć na trójkąty (jak pizzę)
i tymi trójkątami wyłożyć dużą miskę (wcześniej wyłożyć ją folią – łatwiej będzie
wyjąć gotową piłkę). Przełożyć kremem. Następnie położyć kolejny biszopt,
przełożyć kremem i kolejny biszkopt J. Całość trafia do lodówki. Gdy nasza konstrukcja zachowuje kształt (po ok
2h) odwrócić miskę i pozwolić piłce spocząć na talerzu. Następnie, posmarować
całość kremem maślanym. Teraz czas na mase cukrową – dekorować sześcio i
pięciobokami. Aby piłka wyglądała bardziej realistycznie, zrobić szwy
patyczkiem. I gotowe J
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz