Puszka na ciastka opustoszała... Pewnie dlatego, że
Gabi oraz mój mąż mają do niej praktycznie nielimitowany dostęp (Gabi
przynajmniej się pyta czy może). Ale również nasi goście z niej korzystają.
Trzeba coś upiec. Coś nowego. Coś z czekoladą. I lukrem :)
90g miękkiego masła
100g drobnego cukru
1 duże jajka
aromat waniliowy
200g lub więcej mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
+ 100g czekolady mlecznej i
kolorowa posypka do ozdoby.
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni.
Utrzyj masło z cukrem na jasną, lekką puszystą pastę i wymieszaj z jajkami oraz
aromatem waniliowym. W osobnej misce połącz mąkę, proszek do pieczenia i sól.
Dodaj sypkie składniki do masy maślano-jajecznej i przewymieszaj. Owiń
plastikową folią i odstaw do lodówki na przynajmniej godzinę.
Oprósz blat mąką, ułóż na nim
ciasto i oprósz je odrobiną mąki. Rozwałkuj ciasto na grubość ok. 5 mm. Wytnij
ciasteczka foremką, ułóż na blaszce.
Piecz 5-8 minut, aż ciasteczka
lekko zezłocą się na brzegach. Wystudź na kratce. Dekoruj, zanurzając w
czekoladzie rozpuszczonej w kąpieli wodnej, posyp kolorową posypką.
| Standardowe kruche ciasto, wycięte foremkami kształty, zanużone w czekoladzie, z kolorową posypką :) |
| Tutaj te same ciasteczka, jednak przykryte warstwą kolorowego lukru - wycięty tymi samymi formekami, przyklejony do ciasteczek za pomocą wody. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz