wtorek, 8 kwietnia 2014

Świnki w błotnym jacuzzi

22 lata temu, na świetlicy podstawówki w Ciechanowie, mieście które słynie z Dody, Zamku Książąt Mazowieckich oraz świetnego piwa, poznałam Agnieszkę - dziś mamę chrzestną Gabrysi i moją przyjaciółkę. Aga 28.03 skończyła 30 lat. Choć wcale nie wygląda na tyle, a nawet często ma trudności w kupowaniu alkoholu :) Jako, że wraz ze swoim chłopakiem kolekcjonują wszystko co ma na sobie świnki (niech sami się wypowiedzą dlaczego tak jest), postanowiłam przygotować dla niej tort ze świnkami :)




Podstawą tortu jet biszkopt przełożony dżemem - ale można go przełożyć czymkolwiek. Boki posmarowałam masą czekoladową (w kąpieli wodnej rozpuściłam 2 tabliczki z opakowaniem śmietanki 30%) i dookoła przykleiłam Kit-Katy (ok 35 sztuk) całość należało szybko przewiązać wstążką, aby się nie rozpadło. W środek wlałam resztę masy czekoladowej i ułożyłam własnoręcznie ulepione świnki. 



Na imprezie pytano czy tort zawiera żelatynę - ze względu na wegetarian - tak, świnki ją zawierają.
No ale to przecież świnki nie? Wegetariańskie nie będą :)


  • Zanim masę wylejemy na ciasto, musimy się upewnić, że jest na tyle gęsta, że nie będzie wypływać pomiędzy batonikami. Cierpliwości!
  • Batoniki najlepiej przyklejać pod kątem  - aby ich "góra" pochylała się ku środkowi
  • Czekolada musi dobrze zastygnąć - niech całość posiedzi w lodówce tak ze 2 h
  • Masa cukrowa musi być porządnie wyrobiona! Kuleczki mają być idealnie gładkie

3 komentarze:

  1. wygląda bosko!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. czy te świnki są zrobione z marshmallow ?

    OdpowiedzUsuń
  3. Świnki są zrobione z lukru plastycznego domowej roboty, zabarwione barwnikiem spożywczym. Pianki są również świetne do dekoracji!

    OdpowiedzUsuń